Współczesna Gospodarka Pasieczna – nowy podręcznik autorstwa Sławomira Trzybińskiego



Nowoczesna Gospodarka Pasieczna Książka Sławomira Trzybińskiego, to kompendium wiedzy na temat pszczół, pasiek i technik gospodarki pasiecznej. Ta książka skierowana jest zarówno do pszczelarza początkującego, jak i doświadczonego, do amatora i zawodowca. „Współczesna gospodarka pasieczna’, to jednak przede wszystkim poradniki praktycznego pszczelarstwa, w którym pszczelarze znajdą odpowiedź na wiele nurtujących ich pytań. A konfrontacja własnej praktyki i doświadczenia pasiecznego z wiedzą Trzybińskiego może przynieść nam pszczelarzom wyłącznie korzyści. Ta książka ma szansę zastąpić, w charakterze podręcznika pasiecznego, niezwykle zasłużoną, ale już odrobinę niedzisiejszą publikację Wandy Ostrowskiej.

Na podrażnione gardło najlepszy jest miód.

Kichasz i zanosisz się kaszlem, ale mimo uszu puszczasz babcine rady, że na podrażnione gardło najlepszy jest miód, a herbata z cytryną postawi Cię na nogi. Uderz się w piersi, niedowiarku! Amerykańscy naukowcy udowodnili, że nasi dziadkowie mają świętą rację.

„Przez stulecia babcie i dziadkowie nas leczyli, a naturalne leki zawierały substancje, które teraz dopiero umiemy nazwać” – mówi dr Małgorzata Pernak de Gast, anestezjolog. „Zasługą nowoczesnej nauki jest to, że potrafi z pomocą chemii czy biologii rozszyfrować mechanizm działania wielu domowych sposobów”.

Jesteś przeziębiony, zmęczony, paskudnie się czujesz? „Napij się miodu z wodą” – podszeptuje babcia. I wcale się nie myli! Miód to najlepszy lek na bolące gardło. Łagodzi stany zapalne i działa jak antybiotyk… Enzym wpuszczony do miodu przez pszczoły powoduje, że z zawartej w miodzie glukozy powstaje nadtlenek wodoru, czyli… woda utleniona. A ta, nawet w małych stężeniach dla bakterii, wirusów, grzybów i pierwotniaków oznacza jedno – śmierć. Najsilniej działa miód rozcieńczony w wodzie. Wówczas nadtlenek wodoru tworzy się w nim bardzo szybko, a siła jego rażenia jest dla wirusów zabójcza.

Naukowcy odkryli również, że dodanie cytryny do herbaty zwiększa jej dobroczynne działanie. I nie chodzi tu tylko o witaminę C, która chroni nasze komórki przed zniszczeniem. Zawarte w herbacie katechiny walczą z bakteriami i wirusami… ale niestety szybko rozkładają się w żołądku, więc wchłaniamy ich niewiele. Sok cytryny zwiększa ilość katechin, które wnikają do ciała.

Również naprzemienne moczenie nóg, w gorącej i zimnej wodzie, nie jest pozbawione sensu. Kiedy marzniemy, kurczą się naczynia krwionośne, to sprzyja wnikaniu do organizmu zarazków. Trzeba więc zdradliwy odruch osłabić.
Sprawdzone przez wieki metody działają

Medycynę ludową i mądrość pokoleń trzeba wyciągnąć z zapomnienia. Dziadkowie i babcie mieli rację, stosując metody sprawdzone przez wieki” – mówi dr Małgorzata Pernak de Gast, anestezjolog. „Choć nigdy nie wątpiliśmy, że sposoby te faktycznie się sprawdzają, dotąd nie umieliśmy odpowiedzieć na pytanie: jak to działa?

Teraz wiemy, że w miodzie wydziela się woda utleniona, która morduje zarazki. Równeiż naprzemienne moczenie nóg w gorącej i zimnej wodzie nie jest pozbawione sensu. Kiedy marzniemy, kurczą się naczynia krwionośne, to sprzyja wnikaniu do organizmu zarazków. Trzeba więc zdradliwy odruch osłabić.

Naukowcy odkryli także, że dodanie cytryny do herbaty zwiększa jej dobroczynne działanie. I nie chodzi tu tylko o witaminę C, która chroni nasze komórki przed zniszczeniem. Zawarte w herbacie katechiny walczą z bakieriami i wirusami… ale niestety szybko rozkładają się w żołądku, więc wchłaniamy ich niewiele. Sok z cytryny zwiększa ilość katechin, które wnikają do naszego ciała.