Co się kryje w tych oczach…? Przepis na szczęście…

Gorycz czy miód…?

„Bierzemy 12 miesięcy, oczyszczamy je dokładnie z goryczy, chciwości, małostkowości i lęku, po czym rozkrajamy każdy miesiąc na 30 lub 31 części tak, aby zapasu wystarczyło dokładnie na cały rok. Każdy dzień przyrządzamy osobno z jednego kawałka pracy i dwóch kawałków pogody i humoru. Do tego dodajemy trzy duże łyżki nagromadzonego optymizmu, łyżeczkę tolerancji, ziarenko ironii i odrobinę taktu. Następnie całą masę polewamy dokładnie dużą ilością miłości. Gotową potrawę przyozdabiamy bukietem uprzejmości i podajemy codziennie z radością i filiżanką dobrej, orzeźwiającej herbaty.”

Współczesna Gospodarka Pasieczna – nowy podręcznik autorstwa Sławomira Trzybińskiego



Nowoczesna Gospodarka Pasieczna Książka Sławomira Trzybińskiego, to kompendium wiedzy na temat pszczół, pasiek i technik gospodarki pasiecznej. Ta książka skierowana jest zarówno do pszczelarza początkującego, jak i doświadczonego, do amatora i zawodowca. „Współczesna gospodarka pasieczna’, to jednak przede wszystkim poradniki praktycznego pszczelarstwa, w którym pszczelarze znajdą odpowiedź na wiele nurtujących ich pytań. A konfrontacja własnej praktyki i doświadczenia pasiecznego z wiedzą Trzybińskiego może przynieść nam pszczelarzom wyłącznie korzyści. Ta książka ma szansę zastąpić, w charakterze podręcznika pasiecznego, niezwykle zasłużoną, ale już odrobinę niedzisiejszą publikację Wandy Ostrowskiej.

Na podrażnione gardło najlepszy jest miód.

Kichasz i zanosisz się kaszlem, ale mimo uszu puszczasz babcine rady, że na podrażnione gardło najlepszy jest miód, a herbata z cytryną postawi Cię na nogi. Uderz się w piersi, niedowiarku! Amerykańscy naukowcy udowodnili, że nasi dziadkowie mają świętą rację.

„Przez stulecia babcie i dziadkowie nas leczyli, a naturalne leki zawierały substancje, które teraz dopiero umiemy nazwać” – mówi dr Małgorzata Pernak de Gast, anestezjolog. „Zasługą nowoczesnej nauki jest to, że potrafi z pomocą chemii czy biologii rozszyfrować mechanizm działania wielu domowych sposobów”.

Jesteś przeziębiony, zmęczony, paskudnie się czujesz? „Napij się miodu z wodą” – podszeptuje babcia. I wcale się nie myli! Miód to najlepszy lek na bolące gardło. Łagodzi stany zapalne i działa jak antybiotyk… Enzym wpuszczony do miodu przez pszczoły powoduje, że z zawartej w miodzie glukozy powstaje nadtlenek wodoru, czyli… woda utleniona. A ta, nawet w małych stężeniach dla bakterii, wirusów, grzybów i pierwotniaków oznacza jedno – śmierć. Najsilniej działa miód rozcieńczony w wodzie. Wówczas nadtlenek wodoru tworzy się w nim bardzo szybko, a siła jego rażenia jest dla wirusów zabójcza.

Naukowcy odkryli również, że dodanie cytryny do herbaty zwiększa jej dobroczynne działanie. I nie chodzi tu tylko o witaminę C, która chroni nasze komórki przed zniszczeniem. Zawarte w herbacie katechiny walczą z bakteriami i wirusami… ale niestety szybko rozkładają się w żołądku, więc wchłaniamy ich niewiele. Sok cytryny zwiększa ilość katechin, które wnikają do ciała.

Również naprzemienne moczenie nóg, w gorącej i zimnej wodzie, nie jest pozbawione sensu. Kiedy marzniemy, kurczą się naczynia krwionośne, to sprzyja wnikaniu do organizmu zarazków. Trzeba więc zdradliwy odruch osłabić.
Sprawdzone przez wieki metody działają

Medycynę ludową i mądrość pokoleń trzeba wyciągnąć z zapomnienia. Dziadkowie i babcie mieli rację, stosując metody sprawdzone przez wieki” – mówi dr Małgorzata Pernak de Gast, anestezjolog. „Choć nigdy nie wątpiliśmy, że sposoby te faktycznie się sprawdzają, dotąd nie umieliśmy odpowiedzieć na pytanie: jak to działa?

Teraz wiemy, że w miodzie wydziela się woda utleniona, która morduje zarazki. Równeiż naprzemienne moczenie nóg w gorącej i zimnej wodzie nie jest pozbawione sensu. Kiedy marzniemy, kurczą się naczynia krwionośne, to sprzyja wnikaniu do organizmu zarazków. Trzeba więc zdradliwy odruch osłabić.

Naukowcy odkryli także, że dodanie cytryny do herbaty zwiększa jej dobroczynne działanie. I nie chodzi tu tylko o witaminę C, która chroni nasze komórki przed zniszczeniem. Zawarte w herbacie katechiny walczą z bakieriami i wirusami… ale niestety szybko rozkładają się w żołądku, więc wchłaniamy ich niewiele. Sok z cytryny zwiększa ilość katechin, które wnikają do naszego ciała.

O zachowaniu się przy stole

Nie chodzi tu o sposób zachowania jak na załączonym obrazku lecz:
Idąc na proszone, eleganckie przyjęcie, niejednokrotnie przeżywamy chwile wahania przy kim usiąść, za kim wejść, jak coś zjeść, a jak coś podać. Jak wybrnąć z opresji? Proponuję kilka wskazań, które warto byłoby wykorzystać.

Etykieta przy stole

# Siedzieć musimy nie tylko wygodnie i pewnie, ale i ładnie. Niestety, często siedzimy niechlujnie. Ma to miejsce wówczas, gdy nasze nogi wysuwamy przed siebie lub zasuwamy je na nogi krzesła oraz, gdy ręce zakładamy za oparcie krzesła.
# W czasie jedzenia trzymamy ręce na stole powyżej przegubu i nie krzyżujemy nóg. Taki sposób jedzenia zapewnia lepsze posługiwanie się sztućcami. Łokcie nie mają czego szukać na stole.
# Przystępując do jedzenia, bierzemy najpierw sztućce znajdujące się najdalej od talerza, z kolei następne, trzymając się zasady – od zewnątrz do wewnątrz. Sztućce są ułożone według kolejności użycia.
# Wśród członków rodziny i bliskich znajomych można pozwolić sobie na nieco swobodniejszy sposób siedzenia, ale kontaktując się z innymi osobami, nie podpieramy ręką głowy i nie zakładamy nogi na nogę. Uwaga ta szczególnie dotyczy kobiet, które noszą mini. Kobieta może jednak, ściskając lekko kolana, skrzyżować nogi w okolicy podudzia (powyżej kostek).
# Po zajęciu miejsca przy stole zdejmujemy kartkę z nazwiskiem, jeśli znajduje się na kieliszku do wina białego lub na serwetce i odkładamy na bok. Z kolei bierzemy serwetkę, która służy do wytarcia ust w czasie posiłków i rozkładamy ją na kolanach. Przed sięgnięciem po kieliszek ocieramy lekko usta serwetką, gdyż ślady szminki i tłustych plam na brzegu kieliszka nie budzą uczuć estetycznych. Każdy trunek obniża swą wartość w zetknięciu się z tłuszczem. i tak np. piwo traci swoją piękną piankę.
# Pierwsza rozpoczyna jeść gospodyni. Uczestnicy liczniejszych przyjęć nie zawsze otrzymują serwowane danie w tym samym czasie. Powstaje zatem pytanie, jak mają postąpić ci, którzy zostali już obsłużeni – solidaryzować się z innymi, czekać i w rezultacie jeść zimnego sandacza lub bryzol z polędwicy, czy też przystąpić do jedzenia, nie zwracając uwagi na sąsiadów? Postępujemy w takim przypadku następująco: rozpoczynamy jeść, nie dopuszczając by podane danie nie wystygło. Goście, którzy zostali obsłużeni pierwsi, jedzą nieco wolniej, tak aby wszyscy kończyli jeść, mniej więcej w tym samym czasie. Niezależnie od tego, w jakim czasie goście rozpoczynają spożywanie potraw, mężczyzna nie powinien wziąć sztućców, zanim nie uczynią tego sąsiadki.
# Gospodarze pragną, aby goście byli zadowoleni i odeszli od stołu najedzeni. Zachęcają więc czasem zbyt gorliwie do spożywania potraw, co stwarza dość niezręczną sytuację, zmuszającą do tłumaczenia się, informowania o swoich dolegliwościach, kłopotach żołądkowych, przebytych operacjach. Nikt jednak nie powinien zapominać o istnieniu zasady: wszystko, co znajduje się na stole i co się podaje, jest przeznaczone dla gości, którzy jedzą i piją bez specjalnego zachęcania.

Najczęstsze uchybienia

# Przerywając jedzenie, odkładamy sztućce tak, aby częściowo znajdowały się na talerzu, a częściowo na stole. Nie należy zapominać, że sztućce wzięte do rąk nie powinny więcej dotykać obrusa. Sztućce w przerwie jedzenia krzyżujemy na talerzu a po zakończeniu – kładziemy równolegle na talerzu.
# Spożywając serwowane potrawy, pochylamy zbyt nisko głowę nad stołem, zbliżając ją do talerza. Tymczasem powinniśmy siedzieć prosto. Posługując się sztućcami, przenosimy potrawy do ust, a nie odwrotnie.
# Głowy nie wspieramy na łokciach. Ręce trzymamy na stole oparte środkiem stawu przedłokciowego.
# Kieliszka z winem nie trzymamy za kielich. Powinniśmy trzymać je za nóżkę.
# Ciągłe zachęcanie do picia alkoholu jest brzydkim zwyczajem i świadczy o braku zainteresowania innym człowiekiem.
# Toasty wznosi się między daniami, a nie wtedy, gdy na stole znajduje się gorące danie
# Interesowanie się zawartością kieliszków sąsiadów, świadczy nie najlepiej o naszej kulturze.
# Poprawianie włosów, pudrowanie twarzy, szminkowanie ust nie odbywa się przy stole.