"Życie miodem słodzone"


Kampania „Życie miodem słodzone” rozruszała, jak bylo w zalożeniach w pierwszej fazie, kręgi ludzi hodujących pszczoly(pszczelarze się nie obrażą). Oni nieswiadomie napędzają kampanię i to mi się podoba. To czy zawiąże się konsorcjum to inna sprawa. …

O pszczelarzach i pszczołach w strofach pięknie złożonych

„ZATRUWAJĄ ŻYCIE TRUTNIE,LECZ BEZ TRUTNI PSZCZÓŁKOM SMUTNIEJ”

” PRÓŻNE TWOJE ZABIEGI, PRÓŻNE TWOJE MOZOŁY – RZEKŁ GNUŚNY SZERSZEŃ DO PSZCZOŁY.
DAREMNIE Z TAKIM TRUDEM NAPEŁNIASZ SPICHLERZE, WPADNIE CZŁOWIEK NIEWDZIĘCZNY I WSZYSTKO ZABIERZE „

„PILI MIODEK PRAOJCOWIE, NIE BYLI PIJACY. BYLI ZDROWI, PRACOWICI BĄDŹMY I MY TACY.”

Miód z antybiotykiem



Główny Inspektor Weterynarii zakazał importu miodu z Chin.

To reakcja na wykrycie w miodzie sprzedawanym w sieci Tesco zawartości szkodliwego antybiotyku.

Sprzedawca zapewnia, że feralna partia towaru została wycofana ze sklepów.

Lekarze uspokajają, że zjedzenie zanieczyszczonego miodu nie jest groźne.

Field
Pszczoły pełnią bardzo pożyteczną funkcję w ekosystemach.
Produkt polski?

Miód z zawartością antybiotyku oznaczono jako produkt polski.

Eksperci podkreślali jednak, że nie mógł pochodzić z polskiej pasieki – w Polsce nie używa się leków dla pszczół z takim składnikiem.

Od kilkunastu lat jest zakazany w leczeniu zwierząt.

W całej Unii Europejskiej zakaz importu chińskiego miodu – właśnie z powodu skażenia chloramfenikolem – wprowadzono przed dwoma laty, kiedy znaleziono go w brytyjskich supermarketach.
Pochodzenie nieznane

Choć statystyki wskazują na znaczny import do Polski miodu z różnych krajów, w tym z Chin, to rzadko spotyka się na słoikach w sklepie oznaczenia, że pochodzi on spoza Polski.

Szef Polskiego Związku Pszczelarskiego wskazuje dwa sposoby zaopatrywania się w miód, dające pewność co do jego pochodzenia: albo szukanie miodu z logo PZP, albo zaopatrywanie się tylko u zaufanego pszczelarza.

Doradza za to omijać wielkie sieci handlowe, dla których liczy się cena, a nie jakość.

Partia miodu, dostarczonego przez firmę API-EKO z okolic Przemyśla, została wycofana z handlu, kiedy Inspekcja Handlowa wykryła w nim antybiotyk.

Bees
Eksperci radzą, by miód kupować u znajomych pszczelarzy, a unikać wielkich sieci handlowych
Zawinili Polacy?

Właściciel firmy Tomasz Zaremba o zaniedbanie obwinia polskich pszczelarzy.

„Część pszczelarzy nieumiejętnie stosuje leki dla pszczół i stąd mogły się one dostać do miodu. Moim zdaniem problem dotyczy całej branży a tylko nas kontrolowała Inspekcja Handlowa i tylko o nas pisała prasa” – skarżył się w rozmowie z BBC szef API-EKO.

Inspekcja Handlowa poszukiwała producentów, którzy sprzedają miód sprowadzany z Chin jako polski.

Naukowcy zajmujący się pszczołami zapewnili reportera BBC, że w Polsce spornego antybiotyku nie używa się w leczeniu zwierząt już od kilkunastu lat.

Aukcja carskich win


Najrzadsze i najlepsze rosyjskie wina w historii światowych aukcji mogą uzyskać ceny do 8 tys. dolarów za butelkę. Londyński dom aukcyjny Sotheby’s wystawił 150 butelek win deserowych i portwejnów rosyjskiego wyrobu z piwnic cara Mikołaja II.

Wina pochodzą z carskich winnic w majątku Massandra koło Jałty na Krymie. Wytwórnię win i piwnice w Massandrze założono w 90. latach XIX w specjalnie z myślą o carskim stole w letnim pałacu Romanowów w Lawadii.

21 podziemnych korytarzy, każdy o długości 150 metrów, wykuto w granitowej skale w ciągu trzech lat. Do dziś uważa się je za jedne z najlepszych piwnic na świecie.

Mimo że Krym jest upalny latem, a mroźny w zimie, dzięki systemowi tuneli wentylacyjnych carskie piwnice utrzymują stałą, chłodną temperaturę, a źródło wody pozwala utrzymać naturalną wilgotność 90%.

Mikołaj II Romanow
Wina przeznaczone były na carski stół w letnim pałacu w Lawadii
Sensacyjny nos i podniebienie

Kiper-specjalista Sotheby’s, Richard O’Mahoney twierdzi, że te warunki w granitowych piwnicach zapewniają doskonałą jakość win.

- To są tak unikalne wina, że nie da się ich zakwalifikować do żadnego znanego typu. Są zachwycające. Miałem niebywałą okazję udać się w lipcu na Krym i wraz z kolegą spróbować ponad dwustu win. Oprócz kilku białych, które się zleżały, wszystkie były sensacyjne – mówi Richard O’Mahoney.

Głównym twórcą tych win był książę Lew Siergiejewicz Golicyn, który słynął jako maestro wysublimowanych odmian. Niestety, jego receptury na „Miód Ałtajskich Hal” i „Siódme Niebo” odeszły wraz z nim do grobu.

Józef Stalin
Stalinzdobył carskie piwnice w 1920 roku i uzupełniał je aż do śmierci
Pod rządami Stalina

Józef Stalin równiż przyłożył się do carskiej kolekcji win. Kiedy w 1920 roku Armia Czerwona wyparła z Krymu wojska generała Denikina, Stalin postanowił kontynuowac produkcję win w Massandrze.

Kolekcja była mu tak droga, że w 1941 roku, kiedy stało się jasne, że Krym wpadnie w ręce Niemców, tysiące butelek przeniesiono do trzech kryjówek w okolicach Jałty, gdzie przetrwały wojnę.